umrzeć dla świata

by efiel

/
  • Streaming + Download

    Includes high-quality download in MP3, FLAC and more. Paying supporters also get unlimited streaming via the free Bandcamp app.

    Note! Tracks licensed under Creative Commons. If you want to use it for commercial purposes, please contact me at licensing@efielstudios.com

      name your price

     

1.
00:56
2.
3.
4.
5.
6.
02:36

about

"umrzeć dla świata" is a short project based and inspired by the music (also by efiel) to a theatrical performance with the same title. So it is a kind of "autoremix" or non-invasive aesthetic upgrade if you please.

Every piece is based on that material from 2004. The exception is, however, "zombie", composed at the end of 2008, being an appropriate summary of the project.

Each song goes with the fragments of the various poems of Kuba Lost - the author of theatrical performance mentioned before. These fragments should not be regarded as a manifest of the program. They are rather to emphasize the non-self-sufficiency of music that also was originally conceived only as a background for text.

credits

released February 4, 2009

composer, producer: Maciek Fil
violin, piano, synth: Maciek Fil
cover photo: unknown (please contact me)

tags

license

about

efiel Sanok, Poland

I give you the potentiality of completely free download of my music, also on this very website. I'm grateful however for any financial support that allows me to keep composing. Name your price and download it for as much as it is worth for you. Thank you.

NOTE! If you want to use my music for COMMERCIAL PURPOSES, please go to licensing.jamendo.com/catalog/search?qs=q=artist_name:Efiel
... more

contact / help

Contact efiel

Streaming and
Download help

Redeem code

Track Name: niepokój
znów ten sam strach się we mnie odzywa,
się się budzi
którego nie rozumiem,
którego pochodzenia nie potrafię odgadnąć.

znów niepokój, niekuchnia,
znów ręka zadrżała, głos się załamał.

czy to przez nią?
przez nich?
z tego powodu?
mieszkanie niezamknięte?
żelazko wciąż włączone?
czy ktoś umarł?

a może zwyczajnie koniec przeczuwam?
mój Boże,
może prawo mam do poddenerwowania,
gdy świat się na kolanach słania?

może po prostu nie chcę już dłużej,
chociaż nie zawsze w pełni świadomie?
Track Name: szara rzeczywistość
(...)
- Ej, a kto jest największym zabójcą?
- Dlaczego nagle o to pytasz?
- Pytam, bo nagle chcę wiedzieć.
- Czas.
- Czas? Jak to czas? Dlaczego?
- Czas zabija wszystko. Gdyby czas nie istniał nic nie mogłoby umrzeć.
- Spodziewałem się konkretnej odpowiedzi, a nie jakiegoś quasi-filozoficznego bełkotu.
- Oczekiwałeś, że podam ci nazwisko, idioto.
(...)
Track Name: nieprogramowy tytuł
dzisiejszy wieczór jest jakiś inny
gdziekolwiek stopą dotknę ziemi
tam eksploduje zieleń i kwiat
jestem driadą, nimfą czy jak im tam
jestem upadłym, upodlonym bóstwem

dzisiejszego wieczoru
nie mam ci nic nowego do powiedzenia
wyglądasz jak zmora, nie będzie uwodzenia
dzisiejszy wieczór jest jakiś inny
dziś na mnie nie zasługujesz,
dziś jestem wyjątkowo wyjątkowy
dziś kochać mogę tylko siebie
dziś wybij mnie sobie z dupy i głowy
Track Name: rzeczywista szarość
(...)
- A powiedz mi, czy człowiek powinien być patriotą?
- Jeśli być patriotą to kochać swoją najbliższą rodzinę - tak. Jeśli być patriotą to nienawidzić kuzynów - nie. Jeśli być patriotą to rozumieć, że chodzi o ludzi, a nie ziemię - tak. Jeśli być patriotą to miłować kawałek szmaty - nie.
- Nie rozumiem.
- Dobrze jest szanować bliźniego, jeszcze lepiej go kochać.
- Nadal nie rozumiem.
- Jeśli być patriotą to kochać bliźniego - człowiek patriotą być powinien. Jeśli jednak być patriotą to kochać ideę bliźniego - człowiek powinien zrozumieć, dlaczego takim patriotą być nie warto.
- Rozumiem.
- Znalazłeś więc skarb.
(...)
Track Name: śmierć w upalny dzień
i wypełzła z cienia zjawa
skóra zacisnęła się na mięśniach,
mięśnie na kościach,
czaszka na mózgu
zniknęły wszelkie szczeliny,
zamknęły się wszystkie pory,
selery, kalafiory

demon prześlizgnął się dość blisko,
wystarczająco blisko
bym mógł poczuć zapach jego napuchniętych genitaliów

nie byłem w jego typie?
puścił bąka,
nie przeprosił, nie zostawił numeru,
nie zamknął za sobą drzwi,
wrócił do cienia.
czaszka poluzowała galaretę,
mięśnie odpuściły kościom,
skóra pory odtworzyła,
a ja 4 Vivaldiego dla relaksu.
I mogiła.
Track Name: zombie
w twoim uśmiechu jest grymas Szatana
widziałem go już nie raz w inne twarze wcielony
ten grymas, który z nóg mnie zwala,
który nie dał o sobie zapomnieć

wyobrażam sobie, że gdybym oślepł
i mózg jakimś obrazem miał karmić
byłby to właśnie ten zalotny grymas,
przed którym padam na kolana

przejrzałem cię na wylot
twoje transparentne ciało
gnijesz, a ten uśmiech to za mało
żeby mnie opętać, zniewolić
póki jestem przytomny
póki do Boga mam odwagę wołać

migasz mi tylko w kącie oka
nie bój się, całą sylwetkę pokaż